Są momenty, kiedy coś się kończy, zanim zdążymy to zrozumieć. Ten wiersz powstał w chwili rozczarowania — cichego, trudnego do przyjęcia, ale prawdziwego.
Zawiedziony - kiedy coś się kończy
Znikasz mi powoli,
Czuję że cię tracę,
jak dalej tak bedzie,
Już cię nie zobaczę
Zaczynam mieć obawy
Bo Było tak pięknie,
Czuję że czar prysł,
Pękł jak bańka mydlana,
Teraz cierpię,
Moje serce krwawi,
Nie wiem co mam myśleć,
Może się poprawi?
to jest myśloptymistyczna,
Może to złudzenie,
Niebawem się okaże,
Hmm...
Ale to cierpienie?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz