Czy już zawsze będę sam?
Ten wiersz jest o lęku przed odrzuceniem, samotnością i o pytaniach, które człowiek zadaje sobie, gdy nie rozumie cudego dystansu. To prosty, szczery zapis niepewności i pragnienia bliskości.
W czym rzecz,
że nie kocha?
W czym rzecz,
że nie lubi?
W czym, że unika,
chowając się wśród ludzi?
Ja nie rozumiem,
czym zawiniłem.
Czy ja się już taki
z pechem urodziłem?
Czy zostałem naznaczony
przez samego Boga?
Gdy o tym pomyślę,
ogarnia mnie trwoga.
I zaczynam się bać,
bać jak szalony,
że może już nigdy
nie poznam żony.
Że nie dostąpię,
czym jest rodzina,
nie poznam ciepła,
którego nie mam.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz